Sprzedaż mieszkania, domu czy działki to dla właściciela ważna decyzja. Dlatego wybór osoby, która ma prowadzić cały proces, nie powinien sprowadzać się wyłącznie do pytania: „Ile ofert ma dane biuro?”
W nieruchomościach można spotkać różne modele pracy. Jedne biura działają w większych zespołach i obsługują bardzo dużą liczbę ofert. Inne stawiają na mniejszą skalę, bezpośredni kontakt i bardziej indywidualne prowadzenie każdej nieruchomości.
W AGENT POWER świadomie wybrałem ten drugi model.
Nie chcę budować biura poprzez liczbę ofert. Chcę budować je poprzez jakość obsługi, sposób przygotowania nieruchomości i odpowiedzialność za cały proces sprzedaży.
Dlatego ograniczam liczbę nieruchomości, które prowadzę jednocześnie. Dzięki temu mogę poświęcić więcej czasu każdej ofercie, znać jej szczegóły i reagować na to, co dzieje się na rynku.
Różne modele pracy, jeden cel – skuteczna sprzedaż
Nie chodzi o to, że duże biuro nieruchomości jest z założenia złe, a małe zawsze lepsze. Nie każdy model pracy wygląda tak samo.
Różnice dotyczą przede wszystkim organizacji pracy, liczby prowadzonych nieruchomości, sposobu komunikacji z klientem oraz tego, ile bezpośredniej uwagi może otrzymać konkretna oferta.
W AGENT POWER zdecydowałem się na model butikowy, ponieważ chcę osobiście odpowiadać za najważniejsze elementy procesu sprzedaży.
Jeżeli właściciel powierza mi mieszkanie w Olkuszu, dom w Wolbromiu czy działkę w okolicach Klucz, chcę dokładnie wiedzieć, co sprzedaję, jakie są mocne strony nieruchomości, jakie mogą pojawić się pytania kupujących i co trzeba zrobić, aby oferta była dobrze przygotowana.
Ograniczona liczba ofert oznacza więcej uwagi
Świadomie ograniczam liczbę nieruchomości, które prowadzę jednocześnie. Dzięki temu nie chcę być wyłącznie osobą odpowiedzialną za publikację ogłoszenia i przekazywanie telefonów.
Każda nieruchomość wymaga czasu. Trzeba poznać jej stan, dokumentację, otoczenie, sytuację właściciela oraz realia lokalnego rynku.
W przypadku mieszkania w Olkuszu znaczenie mogą mieć zupełnie inne czynniki niż przy sprzedaży domu w Wolbromiu, działki w Kluczach czy nieruchomości w Bukownie.
Dlatego zamiast budować jak największy katalog ofert, wolę mieć ich mniej i móc poświęcić każdej z nich odpowiednią uwagę.
Oferta nieruchomości zaczyna się przed publikacją ogłoszenia
Dobre ogłoszenie nie powinno zaczynać się od wrzucenia kilku zdjęć i krótkiego opisu na portal.
Najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: jak najlepiej i jednocześnie uczciwie przedstawić tę konkretną nieruchomość?
W zależności od nieruchomości przygotowuję materiały, które mogą obejmować:
- profesjonalną sesję zdjęciową,
- rzut 2D pokazujący układ pomieszczeń,
- wirtualny spacer 3D,
- materiały z drona,
- materiały wideo i krótkie formaty do mediów społecznościowych,
- szczegółowy i konkretny opis nieruchomości,
- publikację oferty w odpowiednio dobranych kanałach sprzedaży.
Nie każdy element musi być potrzebny w każdej ofercie. Zakres przygotowania powinien wynikać z rodzaju nieruchomości i sytuacji sprzedażowej.
Zdjęcia to nie wszystko
Współczesne ogłoszenie nieruchomości daje znacznie więcej możliwości niż samo zdjęcie salonu, kuchni i łazienki.
Dlatego wykorzystuję również materiały, które pomagają kupującemu lepiej zrozumieć nieruchomość jeszcze przed prezentacją.
Rzut mieszkania pozwala szybko ocenić układ pomieszczeń. Spacer 3D daje możliwość wstępnego zapoznania się z przestrzenią. Materiał wideo może pokazać nieruchomość w sposób bardziej naturalny niż seria pojedynczych fotografii.
Nie chodzi jednak o to, żeby stworzyć jak najwięcej materiałów. Chodzi o to, żeby wykorzystać te, które rzeczywiście pomagają sprzedać konkretną nieruchomość.
Opis dopasowany do konkretnej nieruchomości
Nie jestem zwolennikiem opisów przygotowywanych według jednego schematu, w których każda nieruchomość brzmi podobnie.
Mieszkanie dwupokojowe w centrum Olkusza może być interesujące dla zupełnie innej grupy kupujących niż dom z dużą działką w okolicach Wolbromia.
Dlatego przy przygotowaniu oferty zwracam uwagę nie tylko na metraż i liczbę pomieszczeń, ale również na funkcjonalność, lokalizację, stan nieruchomości, otoczenie oraz potrzeby potencjalnych kupujących.
Opis powinien przedstawiać nieruchomość atrakcyjnie, ale przede wszystkim zgodnie z rzeczywistością.
Marketing nieruchomości to coś więcej niż jeden portal
Sprzedaż nieruchomości wymaga dotarcia do odpowiednich osób. Dlatego publikacja ogłoszenia jest dopiero jednym z elementów całego procesu.
W zależności od konkretnej oferty wykorzystuję między innymi:
- portale nieruchomości,
- media społecznościowe,
- Facebook i lokalne społeczności,
- Instagram,
- materiały wideo i krótkie formaty,
- kanał YouTube AGENT POWER.
Celem nie jest publikowanie wszędzie za wszelką cenę. Ważniejsze jest dobranie sposobu prezentacji i kanałów dotarcia do charakteru nieruchomości.
Ma to szczególne znaczenie na lokalnym rynku, gdzie kupujący często szukają nieruchomości nie tylko w jednym mieście.
Oferta z Olkusza może zainteresować osobę z Bukowna, Klucz czy Wolbromia, a nieruchomość z mniejszej miejscowości może być atrakcyjna dla kupującego szukającego alternatywy wobec większego miasta.
Bezpośredni kontakt z właścicielem
Jednym z elementów mojego modelu pracy jest bezpośredni kontakt z właścicielem nieruchomości.
Nie chcę, aby po podpisaniu umowy kontakt ograniczał się do informacji, że „oferta jest aktywna”.
Właściciel powinien wiedzieć, co dzieje się z jego nieruchomością. Dlatego przekazuję informacje dotyczące zainteresowania ofertą, prezentacji oraz opinii osób, które nieruchomość oglądały.
Jeżeli pojawiają się pytania, uwagi dotyczące ceny albo powtarzające się spostrzeżenia kupujących, warto o nich rozmawiać. To właśnie takie informacje pozwalają podejmować decyzje na podstawie rzeczywistej sytuacji, a nie domysłów.
Raportowanie pozwala spojrzeć na sprzedaż z dystansu
Właściciel nieruchomości często patrzy na swoją ofertę emocjonalnie. To naturalne – przecież sprzedaje swój dom lub mieszkanie.
Dlatego tak ważne są konkretne informacje z procesu sprzedaży.
Analizując zainteresowanie ofertą, liczbę zapytań, prezentacje i informacje zwrotne od potencjalnych kupujących, można znacznie lepiej ocenić, czy przyjęta strategia sprzedaży działa, czy wymaga korekty.
Nie chodzi o sztuczne tworzenie raportów dla samego raportowania. Chodzi o to, aby właściciel wiedział, co dzieje się z jego ofertą i dlaczego podejmujemy kolejne decyzje.
Weryfikacja kupującego zaczyna się przed prezentacją
Dobra obsługa sprzedającego to również odpowiednie przygotowanie prezentacji.
Nie każda osoba zainteresowana ogłoszeniem jest automatycznie gotowa do zakupu. Dlatego przed prezentacją warto ustalić podstawowe informacje dotyczące potrzeb kupującego, jego oczekiwań oraz sposobu finansowania.
Jeżeli zakup ma być finansowany kredytem, mogę skierować klienta do współpracujących ze mną niezależnych ekspertów finansowych, którzy zajmują się analizą możliwości finansowania.
Nie podejmuję decyzji kredytowej za bank i nie zastępuję doradcy finansowego. Moim zadaniem jest natomiast pomóc uporządkować proces i połączyć klienta z odpowiednim specjalistą.
Dzięki temu prezentacja nieruchomości może być lepiej dopasowana do rzeczywistych potrzeb kupującego.
Lokalna znajomość rynku ma znaczenie
Model butikowy ma jeszcze jedną ważną zaletę – pozwala skupić się na konkretnym obszarze.
Pracuję przede wszystkim na rynku lokalnym: w Olkuszu, Wolbromiu, Kluczach, Bukownie i innych miejscowościach powiatu olkuskiego.
To rynek, który warto analizować lokalnie. Różnice pomiędzy poszczególnymi miejscowościami, osiedlami czy nawet ulicami mogą mieć znaczenie przy ustalaniu ceny, sposobie prezentacji nieruchomości i określaniu grupy potencjalnych kupujących.
Dlatego przy sprzedaży nie patrzę wyłącznie na ogólnopolskie informacje o rynku nieruchomości. Znaczenie ma przede wszystkim to, co dzieje się z podobnymi nieruchomościami w konkretnej lokalizacji.
Wiedza zamiast pustych deklaracji
Model butikowy to dla mnie również sposób budowania relacji z klientami.
Dlatego rozwijam na stronie AGENT POWER bazę wiedzy dotyczącą sprzedaży i zakupu nieruchomości.
Piszę o cenach, przygotowaniu nieruchomości, dokumentacji, procesie sprzedaży, kosztach i problemach, z którymi właściciel może spotkać się podczas transakcji.
Chcę, aby klient nie musiał podejmować decyzji wyłącznie na podstawie zapewnienia: „proszę mi zaufać”.
Wolę pokazać, jak pracuję i dlaczego podejmuję konkretne decyzje.
Czy mniejsze biuro oznacza lepszą sprzedaż?
Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie prawdziwa dla każdej nieruchomości i każdego klienta.
Sam rozmiar biura nie przesądza o jakości obsługi. Tak samo jak liczba ofert nie mówi jeszcze, jak dobrze prowadzona jest konkretna nieruchomość.
Dlatego zamiast oceniać biura po wielkości, warto zapytać:
- Ile czasu pośrednik poświęci mojej nieruchomości?
- Jak zostanie przygotowana oferta?
- Gdzie będzie promowana?
- Jak będę otrzymywać informacje o postępach?
- Kto będzie prowadził prezentacje?
- Jak wygląda komunikacja po podpisaniu umowy?
- Co stanie się, jeśli przyjęta strategia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów?
To właśnie odpowiedzi na te pytania pokazują standard pracy znacznie lepiej niż sama liczba ofert w katalogu.
Dlaczego wybrałem model butikowy?
AGENT POWER nie powstał po to, aby mieć jak najwięcej ofert.
Wybrałem model, w którym mogę osobiście odpowiadać za przygotowanie nieruchomości, marketing, kontakt z kupującymi, prezentacje, informacje zwrotne i kolejne etapy procesu sprzedaży.
Ograniczona liczba ofert jest dla mnie narzędziem organizacji pracy, a nie hasłem marketingowym.
Chcę mieć czas na rozmowę z właścicielem, analizę sytuacji rynkowej, przygotowanie materiałów, kontakt z kupującymi i reagowanie wtedy, gdy sytuacja na rynku się zmienia.
Nie chcę prowadzić kilkudziesięciu nieruchomości jednocześnie. W AGENT POWER utrzymuję ich liczbę na poziomie kilkunastu ofert, aby móc rzeczywiście angażować się w każdą z nich
Bo sprzedaż mieszkania w Olkuszu, domu w Wolbromiu czy działki w Kluczach nie powinna być dla właściciela tylko kolejnym numerem oferty.
Podsumowanie:
Standard butikowy to przede wszystkim sposób organizacji pracy.
Ograniczona liczba ofert pozwala mi poświęcić więcej uwagi każdej nieruchomości – od przygotowania materiałów i marketingu, przez prezentacje, aż po bieżący kontakt z właścicielem.
Nie chodzi o to, aby mieć najwięcej ofert, ale aby każdą prowadzoną nieruchomość znać i rzeczywiście się nią zajmować.
Jeżeli planujesz sprzedaż mieszkania, domu lub działki w Olkuszu, Wolbromiu, Kluczach, Bukownie lub na terenie powiatu olkuskiego, możemy porozmawiać o konkretnej sytuacji Twojej nieruchomości.
Nie proponuję jednego schematu dla każdej nieruchomości.
Najpierw poznaję nieruchomość, analizuję jej sytuację i rozmawiam z właścicielem o możliwej strategii sprzedaży.
Umów spotkanieSprawdź też inne poradniki o nieruchomościach.